Spada populacja trzmieli

Spada populacja trzmieli

Trzmiele mają kłopoty, a ich liczba drastycznie spada. Najnowsze badania pokazują, że owady są znacznie mniej powszechne niż kiedyś, także w Polsce i naszym regionie. Utrata istotnych zapylaczy, częściowo z powodu ekstremalnych temperatur, może mieć poważne konsekwencje dla ekosystemów i rolnictwa.

Te puchate, ruchliwe owady doskonale nadają się do roznoszenia pyłku i zapylania wielu rodzajów dzikiej flory. Trzmiele są kluczowymi zapylaczami wielu owoców, warzyw i dzikich roślin. Bez nich niektóre uprawy mogą przestać istnieć, ograniczając pożywienie dla ludzi i niezliczonych innych gatunków. Niestety nowa analiza pokazuje, że od lat siedemdziesiątych prawdopodobieństwo znalezienia pszczoły w dowolnym miejscu w Europie i Ameryce Północnej spadło o jedną trzecią.

Okazało się, że populacje trzmieli gwałtownie spadły w latach 2000–2014. Najbardziej ucierpiały owady w regionach południowych, takich jak Hiszpania i Meksyk, z powodu częstszych ekstremalnie ciepłych lat. I chociaż populacje rozszerzyły się na chłodniejsze regiony północne, to nie wystarczy, by zrekompensować straty środowiskowe. Badanie to sugeruje, że „chaos klimatyczny” jest głównym motorem spadku trzmieli.

Od dawna wiadomo, że trzmiele preferują chłodniejszy klimat, z ich włochatymi ciałami i zdolnością do generowania ciepła podczas lotu, co często pozwala im być pierwszymi pszczołami na wiosnę. Ich wrażliwość na fale upałów i wahania pogody sugerują, że istnieje granica ich zdolności adaptacyjnych.

Na świecie istnieje około 250 gatunków trzmieli. Według Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN) spadki populacji tych owadów odnotowano w Europie, Ameryce Północnej, Ameryce Południowej i Azji. Spadki te spowodowane są różnorodnymi zagrożeniami, od utraty i degradacji siedlisk po choroby i stosowanie pestycydów.

Źródło: ekologia.pl